lip
23
2012

Jazda sportowa (teoria + praktyka) i tzw. “schodzenie na kolano” – motocykle

Stary post z svforum.pl z 2010 roku, ale wrzucam dla zainteresowanych tematem motoManiaków :)


Ze względu na to, iż zacząłem się bardziej interesować się tematem jazdy sportowej (głównie po torze), chciałbym otworzyć temat.

Wiem, że są osoby szukające informacji na ten temat i są jeszcze zielone. Ja do nich należę i dopiero jak trafiłem przypadkiem do odpowiednich osób w realu zacząłem sobie radzić lepiej :)

Tak więc napiszę od siebie parę rzeczy, które poznałem w trakcie tej zabawy.

Jeżdżę dopiero drugi sezon (zaczynam go). SV jest moim pierwszym motocyklem.
Do tej pory (zeszły sezon 2009) jeździłem raczej spokojnie, bez specjalnego wysiłku (starania się) w pokonywaniu zakrętów.

W zeszłym sezonie 2009 jeździłem kilka razy na lubelskim torze i złapałem bakcyla :)
Zrozumiałem, że po tych jazdach zaczynam pewniej czuć się w zakrętach, pochylam motocykl bez obawy, że przednie koło dostanie uślizgu, czy też zrobię low-side’a przez delikatne odkręcenie gazu na suchym asfalcie.
Naoglądałem się filmów na uTube jak ludzie walą dzwony na torach, trasach i w mieście. Po takiej dawce przestrogi zawsze czułem strach, że takie coś może mnie spotkać. Do czasu, kiedy dotarło do mnie, że głównym niebezpieczeństwem w mojej jeździe jest zbyt duży STRACH i panika.

1. Strach
To uczucie wbrew pozorom jest dobre i nam potrzebne. Dzięki temu czujemy respekt do rzeczy ryzykownych i to nas chroni.
Ale…
Czasem czujemy strach na wyrost. Czynność na pozór wygląda niebezpiecznie, lecz po odpowiednim przygotowaniu i ćwiczeniu staje się łatwa lub wręcz banalna. Tak jest w przypadku szybkim pokonywaniu zakrętów w dobrych warunkach (ciepły i suchy asfalt, bez piachu i dziur, poza ruchem ulicznym).

Tak właśnie czułem, dopóki nie spróbowałem. Bałem się dużych przechyłów, prędkości, nie mówiąc już o schodzeniu tyłkiem z motocykla. W głowie siedziała mi myśl, że motocykl upadnie lub po prostu z niego zlecę. To wszystko siedziało w mojej głowie. Ten problem już zniknął.

Moje wyniki nie radzenia sobie ze strachem:
– Prędkość – wyrzuci mnie na zewnątrz zakrętu… i wyleciałem (crashpad urwany, dwie lagi lekko zgięte po zatrzymaniu na bandzie toru). Wystarczyło się mocniej pochylić w zakręcie i nie myśleć, że mam za dużo na liczniku. Chłopaki na forum widzieli ten upadek.
– Motocykl sam upadnie w pochyleniu – Dwa razy w zakręcie motocykl “walił się” w dół. Dlaczego? Bo zbyt delikatnie jechałem (zbyt mała prędkość). Zbyt mała prędkość w zakręcie oznacza zbyt małą siłę odśrodkową dla danej wagi motocykla z jeźdźcem, w wyniku czego motocykl upada. Można ratować się lekkim odkręceniem gazu, aby motocykl podnieść/wyprostować. Nie można odkręcić w zakręcie zbyt dużo gazu “nagle”. Tylna opona wpadnie w ślizg i zrobimy “low side” lub gorzej “high side”, gdy po ślizgu tylna opona znów złapie przyczepność.

Przed jazdą, na spokojnie porozmawiaj ze sobą, że skoro inni to potrafią to i Ty się nauczysz. Powoli, konsekwentnie, aż zacznie wychodzić. Nie ma ciśnienia, to jest dla Ciebie i nikt Cię nie będzie oceniać. Nie możesz czuć parcia.
Zdobądź potrzebną wiedzę od doświadczonych motocyklistów (ja nie jestem doświadczonym riderem, tylko opisuję moje odczucia z jazdy, więc nie sugeruj się tylko moim postem).
Następnie MAŁYMI krokami realizuj kolejne elementy potrzebne do szybkiego pokonywania danego odcinka toru/zakrętu. Nie próbuj w pierwszych jazdach wykonać wszystkiego na raz co Ci powiedzieli, bo możesz się wypier*.

Zawsze osobiście musisz dojść co i jak. Sucha teoria daje tylko wyobrażenie jak należy czynność wykonywać. Samemu musisz się przekonać jak to wygląda w praktyce. Krok po kroku. Pomału.

2. Jazda na kolanie
Około dwa tygodnie temu (początek maja 2010) zapytałem parę osób jak zacząć “jeździć na kolanie”. Na początku popatrzeli z politowaniem, mówiąc, że jestem kolejnym zielonym, który myśli, że sportowa jazda polega na pokonywaniu zakrętu tylko na kolanie i wygląda “cool”. Błąd. Jazda na kolanie przyjdzie sama. Kolano jest jednym z ostatnich elementów potrzebnych do szybkiej jazdy.
Najpierw musisz nauczyć się trzymać odpowiednią pozycję na motocyklu i zwalczyć lęk.
Tyle.
Ja w tej chwili (12.05.2010) trę podnóżkami zamiast kolanem. Dlaczego?
Są trzy powody:
– Zbyt mało wychylam kolano.
– Mam obniżoną SV o 2,5cm w dół. Przez co podnóżki szybciej łapią asfalt w pochyleniu.
– Prawdopodobnie zbyt mało zsiadam z motocykla (tylko jednym pośladkiem). Chociaż jako powód bym obstawiał bardziej dwa pierwsze punkty.

3. Pozycja na motocyklu
– Jedziesz na luźnych i zgiętych rękach w łokciach. Dzięki temu łatwiej będziesz reagował na zmiany zachowania motocykla i mniej się męczył. Nogami i łokciami w pochyleniu będziesz trzymał motocykl.
– Nadgarstki luźno na manetkach. Nogami trzymasz motocykl. Próbuj dźwigać tułów plecami, a nie opierać na rękach. Jeżeli będziesz cały czas trzymać ciężar ciała na nadgarstkach, po 30 min. jazdy będziesz czuć ból.
– Tułów jest lekko pochylony do przodu.
– Udami i kolanami trzymasz motocykl.
– Stopy na podnóżkach trzymasz przed zgięciem palców, przód śródstopia.

Przed wejściem w zakręt (czyli jeszcze jadąc prosto) pozycja ciała musi być już odpowiednio ułożona, czyli:
– Przechylasz tułów do przodu, tak aby głowę mieć na wysokości lusterek.
– Przylegasz klatką piersiową/brzuchem do baku.
– Cały czas masz ręce luźno zgięte w łokciach.
– Zewnętrzny łokieć opierasz o bak. Dzięki temu lekko odciążasz tułów.
– Jeden pośladek (zacznij od jednego) przesuwasz poza siedzenie do wewnętrznej zakrętu.
– Odchylasz wewnętrzne kolano od motocykla.
– Zewnętrzna noga trzyma motocykl i na niej opierasz ciężar ciała.
– Zewnętrzna stopa jest oparta o set i na całej długości przylega do motocykla. Ważne, bo często tylko pięta przylega, a reszta stopy jest odchylona na zewnątrz.
– Patrzysz/kierujesz wzrok tam gdzie chcesz jechać ZAWSZE! Czyli do wewnątrz zakrętu. Lepiej nie próbuj patrzeć na jego zewnętrzną krawędź lub jakiś inny obiekt (inny motocykl), bo tam pojedziesz. Nasz mózg tak działa. Dla spróbowania, jedź rowerem tuż przy krawężniku chodnika i patrz na niego. Po chwili zjedziesz na asfalt, chyba że wcześniej uskok wytrąci Ci kierownicę z rąk :)

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kilka rad na koniec ode mnie:
– Nie bój się upadków! Mówią: Jak nie upadniesz, to się nie nauczysz. Dużo w tym prawdy, wiem to z własnych przygód.
– Pamiętaj, aby przed jazdą zgiąć lusterka. Po to, aby nikt jadący za Tobą Cię nie rozpraszał. Wcześniej jeździłem z lusterkami i jak tylko kogoś widziałem w nich, zacząłem myśleć, czy zaraz mnie wyprzedzi i co się stanie. To odwraca Twoją uwagę. Jest niebezpieczne. Zaczynasz prowadzić motocykl nieprzewidywalne, chcesz ustąpić, nagle zmieniasz swój tor jazdy. Możesz przez to w kogoś wjechać. Zagnij lusterka, nie myśl o tych za Tobą i rób swoje. Ci za Tobą już wiedzą jak Ciebie wyprzedzić i bezpiecznie wyminąć (prawdopodobnie) :)
– Skup się na jeździe. Dojeżdżasz do zakrętu i już musisz mieć plan jak go pokonasz. Najpierw go poznaj, a za kolejnym przejazdem wszystko sobie poukładaj.
– Zacznij od odciążenia nadgarstków, ja do tej pory je męczę :/ Potem odginanie kolana i zsiadanie.
– Przez całą długość zakrętu w zależności od potrzeby odkręcasz gaz. Nie w środku, czy na końcu zakrętu, lecz na całej jego długości, od początku do końca. Na wyjściu z zakrętu odkręcasz go więcej, bo można już prostować motocykl i tylne koło nie powinno stracić przyczepności.
– Zakręt zaczynasz pokonywać od jego zewnętrznej, następnie jedziesz w jego wewnętrzną i kończysz wychodząc z niego ponownie na jego zewnętrznej. Wszystko po to, aby jak najbardziej go spłaszczyć i przejechać go z większą prędkością.
– Musisz mieć odpowiednią prędkość w zakręcie, aby motocykl nie przeciążył siły odśrodkowej i nie upadł. Jeżeli czujesz, że chwilowo/nagle on się “wali”, tzn. że masz za małą prędkość względem pochylenia.
– Wrzuć taki bieg, aby obroty się nie skończyły przy odkręceniu rolgazu oraz moto dalej miało moc, gdy trzeba będzie nagle lekko odwinąć, aby podnieść motocykl.
– Każdy błąd przemyśl, dlaczego do niego doszło. Szukaj rozwiązania problemu. Nie obwiniaj pochopnie nawierzchni czy motocykla. Najczęstszą przyczyną problemów będziesz niestety TY :) Bo to Ty masz wiedzieć jaka jest nawierzchnia toru lub ulicy i znać stan swojego motocykla. Według tych informacji dopasowujesz styl jazdy. A nie, że walisz na pałę w rondo, a tam koleina wzdłużna, lub piach…
– PAMIĘTAJ, NIE WSZYSTKO NA RAZ! UCZ SIĘ ELEMENT PO ELEMENCIE. Np. Jeden dzień poświęć na dohamowania, drugi na pozycję ciała i odciążenie nadgarstków, trzeci na pokonywanie zakrętu itp…
– Lepiej się jeździ sportowo z twardym zawieszeniem. Motocykl mniej “buja” na zakręcie. Przy miękkim przodzie kierownica jest jak z “gąbki” i nurkuje.
– Przygotuj się psychicznie na to, iż pewnego dnia zaczniesz schodzić tak nisko, że podnóżki zaczną trzeć po asfalcie. Wówczas się rozlega głośny dźwięk szurania. U mnie nadal jeszcze budzi strach, że “łooo kur*a, za nisko!” i prostuję motocykl. Błąd. Podnóżki się uginają, nic się zbytnio nie dzieje i powinienem dalej jechać. Powoli się oswajaj z nagle pojawiającym się odgłosem tarcia
Oczywiście to tarcie daje nam także znać, że motocykl jest w swoim granicznym pochyleniu. Lecz po tym jak się zatrzymasz zobaczysz, że jednak opona nie jest jeszcze zamknięta, np. zostanie 2mm.

Przykład w ruchu:
http://www.youtube.com/watch?v=u65oKLXDWb4 :)
http://www.youtube.com/watch?v=qsncnanQ0a0
http://www.youtube.com/watch?v=ly_QjrIRqXA

Nie trzeba jechać ponad 100 km/h po torze tak jak na powyższych clipach. w LBN jeździ się w zakrętach po ok. 40-70 km/h. Więc jest to bezpieczne.

W zeszłym sezonie jeździłem na torze jak przestraszona owieczka, chłopaki z forum pamiętają :) Teraz obsługa toru wrzuciła mnie do grupy zaawansowanej.
Zwalczyłem strach, nabyłem trochę umiejętności. Dopiero TERAZ zacząłem jeździć, po torze.
Ty też możesz tego spróbować i się nauczyć.
To jest łatwe.

Foty z jazdy 12 maja 2010:
Obrazek
Obrazek

Foty z jazdy 15 maja 2010 :) (po 4 dniu nauki, ok. 10 godzinach)
Obrazek

Obrazek

Więcej fotek z toru…

Autor wpisu: Arkadiusz Krakiewicz

Programista i właściciel sklepu jednocześnie, dzięki temu rozumie potrzeby osób prowadzących sprzedaż w internecie. Od 2006 związany z eCommerce. Zaczynał jako freelancer tworząc sklepy oraz strony www. Aktualnie zajmuje się: programowanie w PHP, Symfony 2, Android, PrestaShop, osCommerce, OpenCart, WordPress.

4 komentarzy + Dodaj komentarz

  • Dzięki za art. Przyda się :)

  • Cześć
    Jak widzę mamy podobne zainteresowania :) jazda motocyklem
    Być może zainteresuje Cię moja strona internetowa http://www.mujar.pl
    Czytałem twoje informacje odnośnie techniki jazdy i się zgadza z nimi.
    Ja zrobiłem to w podobny sposób, ale dodałem trochę fotek
    Pozdrawiam
    Ryszard Chomka

  • Świetny wpis, faktycznie troszkę się to różni. Ja osobiście nie schodzę na kolano, jakoś się boję tego manewru.

  • Witam,
    artykuł fajny, może i przydatny, autor na pewno dużo się nad nim napracował i oby więcej takich ludzi którzy chcą się dzielić własnymi doświadczeniami ale jest w artykule błąd który może kosztować glebę.
    Motocyklem na torze nie kieruje się tyłkiem! Nie ściąga się tyłka z moto tak jak to jest widoczne na 3 zdjęciu od góry. W jeździe torowej kieruje się przede wszystkim barkiem i głową. To głowa pierwsza wędruje poza moto i skręcamy się w biodrach dociskając nogami moto do ziemi oraz przednią oś wychylając się na boki jak najniżej żeby obniżyć środek ciężkości. Jest to oczywiście trudniejsze niż ściągnięcie tyłka z siedzenia ale bezpieczniejsze. Reszta artykułu jak najbardziej zgodna z prawdą. Polecam zaczynać swoją przygodę na torze pod okiem instruktora który już na początku wyeliminuje błędy jakie popełniacie zanim wam wejdą w krew. Ja zaczynałem z tym gościem http://mmracing.pl/ i szczerze polecam.
    Pozdrawiam
    Karol

Dodaj komentarz

Anti-Spam

O mnie

Arkadiusz Krakiewicz
Programista aplikacji webowych dla branży eCommerce. Jednocześnie jako właściciel sklepu zna od "podszewki" potrzeby osób prowadzących sprzedaż w internecie.
W swoich rozwiązaniach stawia na funkcjonalność i wydajność aplikacji pod kątem obsługi klienta.
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.